wodniacy.net

usiądź przy naszym ognisku
Teraz jest 19 sie 2018, o 20:49

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 13 wrz 2016, o 22:18 
Online
admin-moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2015, o 21:53
Posty: 4867
Lokalizacja: Ząbki
Myślałem że może ktoś temat ruszy jako pierwszy ale widzę że na mnie spadnie obowiązek :mrgreen: :mrgreen:
:mrgreen:
No to może od początku - jakiś rok temu zaczęliśmy się zgadywać z Juką oraz Predatorem na pieszą wycieczkę wzdłuż brzegów Wisły.
Karol ( Juka ) obiecywał ciekawe widoki a w końcu wie co mówi bo to Jego rejony.
No i tak od prawie od roku nie mogliśmy się zgadać i znaleźć terminu żeby wycieczkę uskutecznić.
Niedawno Dawid ( Predator ) zdeptał nieco ten odcinek Nadwiślańskich Łęgów i mogłem na Jego blogu poczytać o tej wyprawie.
Za sprawą Karola temat odżył i powrócił.
I jakoś tak spontanicznie wyszło że wszystkim termin podpasował i w końcu znalazłem się w samochodzie jadąc po Dawida.
Z Dawidem razem pojechaliśmy przez Górę Kalwarię na spotkanie z Karolem w Czersku pod Biedrą.
Już po drodze zaczęło się ciekawie z widokami

Obrazek
Obrazek

Sami widzicie - czegoś takiego na co dzień się nie widzi :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

W końcu jesteśmy na miejscu. Okazuje się że dalej nie można pojechać bo ulica rozkopana a my jeszcze musimy dojechać do samego Czerska - pod ruiny zamku.
Jakoś się udało i wraz z Karolem i Jego synami stoimy niebawem na skwerku przed kościołem i ruinami.
Tam przepakowujemy część gratów ( obozowych ) do Karola bo Jego żona nam dowiezie na miejsce obozowiska.
Logistykę Karol załatwił idealnie.
Wielkie dzięki dla Karola i Jego żony :brawo: :brawo: :brawo:
Ze skwerku ruszamy już z buta na naszą wycieczkę łęgami Nadwiślańskimi.
Ze sobą tylko podstawowe rzeczy w plecaku więc wyprawa lajtowa - wręcz spacerek ( gdyby nie te chaszcze :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: )

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Niebawem docieramy do brzegów Wisły
A w zasadzie to do wyschniętego miejsca gdzie Wisła oddziela od stałego lądu Wiślaną wyspę Kapitana Rembezy.
Obecnie na wyspę wejść można suchą nogą bo odnoga oddzielająca wyspę jest praktycznie całkowicie wyschnięta.

Obrazek
Obrazek

Po drodze Dawid robi nam szkolenie zielarskie więc jednocześnie zbieramy zioła które później trafią do kociołka i częściowo je degustujemy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

A niektórych nie degustujemy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Obrazek

Idąc przez łąki i łęgi upał daje się we znaki bo słoneczko nieźle praży. Pogoda dopisuje.
Cali spoceni docieramy do wyspy a ponieważ jest tu dużo chłodniej to dalej idziemy wyschniętym korytem Wisły przeskakując przez ciągle płynące strumyczki Wisły albo po prostu przełażąc przez nie na wprost.
W końcu woda w butach przy takiej pogodzie nie przeszkadza.
My z Dawidem mamy na nogach taktyki więc nam woda nie straszna ale Karol i Jego dzieciaki z pewnością mają mokro :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W końcu boczne koryto Wisły się kończy i wychodzimy z powrotem na Nadwiślańskie łąki.
Łąkami dochodzimy do obelisku postawionego na pamiątkę wręczenia przez Marszałka Piłsudskiego orderu Virtuti Militari wszystkim oddziałom artylerii konnej.
Ponoć ten kamień został przez okolicznych mieszkańców zakopany żeby okupant go nie zniszczył i dopiero kilkanaście lat temu został na powrót wykopany i postawiony na postumencie.
Wiadomo - za komuny też nie było właściwe stawianie Piłsudskiemu pomników :cry: :cry: :cry:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

tu robimy krótką przerwę na posiłek i śmigamy dalej.
Niebawem mijamy most drogowy w Górze Kalwarii i zchodzimy z powrotem w gąszcz

Obrazek

Mijamy jakiś ciek i chwilę podążamy z jego biegiem w kierunku Wisły mijając po drodze jakieś zabudowania

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Przedzieramy się przez coś co niemalże wygląda jak bambusowy gaj z chińskich filmów karate :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
tam płoszymy dzika który dosłownie wyrwany przez as ze snu daje drapaka prosto spod naszych nóg.
Od tamtej pory Przemek ciągle idzie i gwiżdże profilaktycznie płosząc zwierzynę

Obrazek
Obrazek

Dochodzimy do mostu kolejowego w Górze Kalwarii
Z bliska pomimo że nieco zaniedbany ale jednak konstrukcja robi solidne wrażenie.
Pomimo że to konstrukcja powojenna to jednak jest to wspaniała robota.
W końcu od skończenia budowy mostu minęło już ponad 60 lat a w międzyczasie przeżył jeszcze pożar jak zapaliły się drewniane podkłady kolejowe

Obrazek
Obrazek

Śmigamy dalej i niebawem znów jesteśmy nad brzegami Wisły mijając po drodze wspaniałe krajobrazy i przepiękne widoki. Nie wspominając o świetnych roślinkach które widzimy.

[img]https://lh6.googleusercontent.com/-4Uj8gu1m1Hw/V8xxeat3aTI/AAAAAAABIm8/MulZ8qPUuuI2MG7Ah10VMR7j-xK4TDsHQCL0B/w913-h685-no/P1080016.JPG[img]
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Dochodzimy do jakiegoś starorzecza Wisły które kompletnie zarosło roślinami wodnymi.
Widok super - jak zielony dywan
a raczej taki żółto - zielony :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Takie rzeczy tylko w Polsce.
Nie trzeba nigdzie za granicę wyjeżdżać żeby takie wspaniałości oglądać,
Ba - wystarczy ruszyć się z chałupy i wyjść na spacer
W końcu Góra to rzut beretem od Warszawy ale w sumie wszędzie znajdą się takie piękne zakątki

Dochodzimy do wału i potem idziemy już wałem skręcając po jakimś czasie w kierunku sadów
Potem kluczymy przedzierając się przez sady owocowe i słonecznikowe czy kartofliska albo łąki.
Wszędzie robimy degustację :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

W końcu dochodzimy do dawnego majątku jakiegoś hrabiego który potem został upaństwowiony i przerobiony na PGR. Co dalej - wiadomo.
Brak właściciela, totalna ruina i zamienione zabudowania, oraz przepiękny niegdyś park z głębokimi wąwozami i mostkami w stylu Rzymskich akweduktów w totalną ruinę i miejsce menelskich spotkań
Aż się nóż w kieszeni otwiera jak można zniszczyć tak wspaniałe miejsca.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

tam robimy krótki postój aby pokrzepić się zimnym piwkiem prosto z lodówki ( miejscowy sklep spożywczy )
I w przeciwieństwie do tubylców śmiecie skrzętnie pakujemy do siatki i do plecaka.
Ruszamy w dalszą drogę.
Teraz czujemy się jak w górach.
Karol z synami prowadzą nas wąziutkimi ścieżkami.
Mijamy kolejne wąwozy a to schodząc na dno a to wspinając się pod górę.
Kiedyś dnem płynął pewnie jakiś strumień ale teraz jest sucho i tylko widać po ukształtowaniu terenu że niezła woda tędy rwała.
Na temat tego dworku i pięknych terenów dookoła mógłby się wypowiedzieć Karol - wie z pewnością nieco więcej ciekawostek :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
A tu dla chętnych do poczytania o historii tego miejsca http://www.mwkz.pl/archiwum-aktualnosci-lista/1001-zespo-dworsko-parkowy-pooony-w-kawczynie-turowicach-zabytkiem

Idziemy dalej a Przemek standardowo cały czas gwiżdże płosząc dziką zwierzynę której tu ponoć pełno - a szczególnie dzików.

Obrazek
Obrazek

W końcu dochodzimy do celu naszej dzisiejszej wyprawy.
Walimy się na trawę na poboczu i czekamy na Żonę Karola która ma podwieźć nam nasze obozowe akcesoria czyli namioty, śpiwory, kociołek i takie tam duperele bez których cywilizowany człowiek się nie obejdzie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Z bambetlami musimy jeszcze podreptać przez las ładnych kilkaset metrów ciągnąc tym razem ze sobą caly zestaw klamotów :lup: :lup: :lup: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Lasek, jeziorka, wspaniałe miejsce - gdyby - nie śmieci wszechobecne.
Na początek zaczynamy od uprzątnięcia miejscówki i zgarnięcia wszystkich śmieci pod bok na kupkę w jedno miejsce. Przynieść K.... było komu ale zabrać to już nie.
Rozkładamy obozowisko i rozpalamy ognisko.
W końcu to podstawa :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Obrazek
Obrazek

Na początek szybkie żarcie żeby uzupełnić nadwątlone siły.
Chłopaki Karola zwijają się nad jeziorko i łowią ryby a my bierzemy się za kociołek

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Potem wiadomo - nocne Polaków rozmowy i spać.
Z rana jakieś śniadanko, i leniwe pakowanie gratów.

Obrazek

Te śmiecie z prawej to te co pozbieraliśmy po tubylcach.
Z resztą potem nie mając worków na śmieci postanawiamy je spalić - mniejszy będzie syf choć się śmieci palić nie powinno.

Obrazek
Obrazek

Po zwinięciu obozowiska obchodzimy jeziorko dookoła i po drugiej stronie czekamy na Karola który pojechał odwieźć chłopaków do domu a potem nas odwiezie do Czerska - po samochód
Zapomniałem powiedzieć że Przemek ( starszy syn Karola ) nałapał całkiem sporo ryb ale że były małe a u nas żarcia było w bród to tym razem darowaliśmy im życie i wróciły do jeziora :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

W Czersku uwalilismy sie jeszcze na trawniku i przeszliśmy całą wczorajszą trasę ale palcem po mapie. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Dawid zaczął opowiadać o swoich eskapadach po drugiej stronie Wisły.
no i zaczęły się plany na następny wypad.
Ale to już chyba zimą będzie :oki: :oki: :oki:
Generalnie wypad do Czerska i zwiedzanie polecam każdemu.
latem w ruinach praktycznie w każdy weekend są jakieś imprezy i walki organizowane przez bractwa rycerskie.
No i okoliczne tereny są piękne.
Warto ruszyć zadek i połazić :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :hejka: :hejka: :hejka:

dla chętnych więcej zdjęć tu https://plus.google.com/u/0/collection/w_nEtB

Wielkie dzięki dla Karola ( i synów ) za impuls do łazęgi i logistykę
Dawid - dzięki Tobie poznałem kilka ciekawych roślin - wielkie dzięki za naukę i Towarzystwo

_________________
ALBUM ZE ZDJĘCIAMI
BLOG - ELTECHOWE PODRÓŻE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 wrz 2016, o 22:45 
Online
admin-moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2015, o 21:53
Posty: 4867
Lokalizacja: Ząbki
no i do kompletu jeszcze filmik z naszej wycieczki


_________________
ALBUM ZE ZDJĘCIAMI
BLOG - ELTECHOWE PODRÓŻE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 wrz 2016, o 10:08 
Offline
admin-moderatorka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2015, o 23:32
Posty: 2164
Lokalizacja: Pólka Raciąż
Jak zawsze fajnie opisałeś :) :brawo: czytało i oglądało się z uśmiechem do momentu zdjęć ruin. Nie mieści się w głowie takie marnotrawstwo historii. Brak słów.

Brawo dla Was i dla dzieciaków. Miejsca przepiękne!!

_________________
To dobrze – powiedziała Mi. – Mały drań jest o wiele lepszy, bo łatwiej go stłuc


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 wrz 2016, o 10:34 
Online
admin-moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2015, o 21:53
Posty: 4867
Lokalizacja: Ząbki
A dziękuję Ewcia :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

_________________
ALBUM ZE ZDJĘCIAMI
BLOG - ELTECHOWE PODRÓŻE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 14 wrz 2016, o 15:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 sty 2015, o 20:38
Posty: 1291
Lokalizacja: Warka, Warszawa
Super wypad, fajny opis i filmik. :oki: Przyjemnie się czytało i oglądało. Do zobaczyska!

_________________
http://kajakczolgowy.blogspot.com

Grupa Kajakowa "MENAŻA 07"


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL