wodniacy.net

usiądź przy naszym ognisku
Teraz jest 19 cze 2019, o 06:46

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 24 wrz 2017, o 18:42 
Offline

Dołączył(a): 4 wrz 2017, o 15:51
Posty: 19
Witam. Od niedawna cieszę się swoim kajakiem wędkarskim (sit on top). Wszystko jest ok, musiałem się z nim oswoić przy przy pierwszym pływaniu i łowieniu. Ogólnie super sprawa i taki sprzęt ma wiele zalet ale też minusów.
Jeden minus to takie trochę mokre pływanie, mam sporo wody w kokpicie z wioseł i nogi mokre od kolan po czubki palców. To jednak można rozwiązać choćby odpowiednimi ciuchami, trochę poprawić technikę wiosłowania etc.
Drugi i większy problem to ból końca pleców tak nw. od kości ogonowej do połowy pośladków, wszystko jest ok przez pierwsze 1-1,5 godziny, po dwóch zaczyna się już robić nieciekawie a potem to już męczarnia. Pozycji jak za bardzo zmienić się nie da, mogę ewentualnie bardziej podgiąć nogi lub usiąść na tzw turka, ulga jest tylko na chwile. Po maksymalnie dwóch godzinach z górką za każdym razem muszę się z bólem ewakuować na brzeg i nie zawsze blisko bo pływam po jeziorach.
Po dopłynięciu do brzegu i wyprostowaniu czterech liter ból ustaje ale po powrocie do kajaka pojawia się już po kilkunastu minutach i nasila się coraz szybciej, kolokwialnie rzecz ujmując dupsko mi drętwieje :D
uniemożliwiając łowienie i przemieszczanie się. Nawet po powrocie do domu nadal czuję ból, a nawet na drugi dzień.
Oparcie w kajaku mam ustawione do pionu, siedzę wyprostowany, nogi lekko ugięte, stopy na ostatniej podpórce
,jestem dość wysoki 186cm. Kombinowałem z karimatą pod siedzenie i też nie pomaga, podłożyłem grubą na 10cm twarda piankę i było tylko trochę lepiej, ale za to stabilność fatalnie się zmieniła więc nie tędy droga.
Ludziska powiedzcie mi ja Wy siedzicie w tych kajakach całymi dniami ze was d..py nie bolą :) Co robię nie tak.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 wrz 2017, o 20:06 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2015, o 16:23
Posty: 970
1. Podnieś wyżej siedzisko.
2. Przed pływaniem rozgrzewka.
3. W ogóle zacznij się gimnastykować, trzeba wzmocnić mięśnie.
4. Podczas pływania rób przerwy.
Jak to nie pomoże to zmień sit on top'a na kajak :mrgreen: :lol:
Jeżeli dalej będziesz miał problemy z kręgosłupem to zacznij pływać kanu :lol:

Oczywiście zakładam, że nie masz chorego krzyża ;)

_________________
Krótko i na temat
Grupa Kajakowa "MENAŻA 07"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 wrz 2017, o 20:21 
Offline

Dołączył(a): 4 wrz 2017, o 15:51
Posty: 19
Siedziska nie podniosę aż tak aby problem zniknął bo robi się mniej stabilnie już przy 10cm pod d.. a ja na tym kajaczku macham wędką, wyciągam z wody różne rzeczy i ryby, czasem spore i dzieją się wtedy cuda w stylu KSW :D
Nie chcę tracić ani grama stabilności :)
Przerwa w pływaniu, kiedy łowię to głównie mam przerwę w pływaniu, właściwie 80% czasu na kajaku to łowienie bez machania wiosłem.
Ogólnie jestem raczej zdrowy :) więc muszę kombinować w inną stronę.
Na dzień dzisiejszy nie mam pomysłu jak ten problem rozwiązać.
Ok następnym razem przed pływaniem trochę się powyginam :D


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 wrz 2017, o 20:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 sty 2015, o 16:23
Posty: 970
Angler napisał(a):
Przerwa w pływaniu, kiedy łowię to głównie mam przerwę w pływaniu, właściwie 80% czasu na kajaku to łowienie bez machania wiosłem.
to był skrót myślowy, przerwa to znaczy lądujemy i wysiadamy z pływadła. Rozciąganie i takie tam różne na lądzie :lol:

Angler napisał(a):
Nie chcę tracić ani grama stabilności
oczywiście to Twój wybór, ale czy sit on top naprawdę nadaje się do wędkowania?

_________________
Krótko i na temat
Grupa Kajakowa "MENAŻA 07"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 wrz 2017, o 21:07 
Offline

Dołączył(a): 4 wrz 2017, o 15:51
Posty: 19
W takim razie czeka mnie dużo pływania do brzegu i z powrotem.
Wszystkie kajaki wędkarskie (fabryczne uchwyty i gniazda na wędki, schowki itd) są sit on top (innych nie widziałem) więc chyba się nadają.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 wrz 2017, o 21:46 
Offline
moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2015, o 18:44
Posty: 2373
Lokalizacja: Pyrlandia
Cytuj:
Kanu Saranac świetnie się sprawdza jako łódka dla wędkarzy. Posiada systemowe otwory na uchyty na wędkę. Każdy wędkarz może sobie wyposażyć kanadyjką w dodatkowe akcesoria jakich potrzebuje. Wygodne siedzisko z oparciem stwarza komfort wędkowania. Saranac ma płaskie dno, co dodatkowo sprawia, że jest kanu to jest niezwykle stabilne. Materiał wypornościowy pod dwiema ławkami sprawia, że kanadyjka jest niezatapialna.

https://www.oldtowncanoe.com/canoes/rec ... ranac_146/

I będziesz zadowolony, wiem bo takim pływam ;)

_________________
"Co to jest droga to najlepiej dowiedzieć się nogami. A już obowiązkowo bosymi"
Bartoszko - Siekierezada


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 wrz 2017, o 22:03 
Offline
admin-moderatorka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2015, o 23:32
Posty: 2197
Lokalizacja: Pólka Raciąż
Właśnie chciałam powiedzieć :) zostaw ten kajak. W kanadzie możesz nawet wstać ;)

_________________
To dobrze – powiedziała Mi. – Mały drań jest o wiele lepszy, bo łatwiej go stłuc


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 24 wrz 2017, o 22:17 
Offline

Dołączył(a): 4 wrz 2017, o 15:51
Posty: 19
Bardzo ładne i fajne kanu, bardzo mi się podoba, zwłaszcza jak się łowi na muchę ;) ech byłby mega klimat.
Pewnie straśnie drogie jak na moje możliwości, jak znam życie :)

Edit już znalazłem, no cenowo to dwa moje kajaki :D no i nie miałbym gdzie trzymać cztero i pół metrowego Tytanica. Mieszkam w bloku i mój kajak mieści się na styk w piwnicy a ma 2,80 hehe. Garażu też nie mam.
Szkoda bo kanu piękne, no cóż będę musiał się jakoś z tym uporać, przemęczyć albo pływać często i się przyzwyczaić :D
Jakby ktoś miał podobny problem i znalazł jakieś rozwiązanie to proszę śmiało :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 wrz 2017, o 00:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lut 2017, o 00:09
Posty: 15
Od 3 lat pływam na kajaku typu SOT. Mam trochę większy model (RTM K-Largo). Ciężki i bardzo stabilny. Moim zdaniem wszystko zależy od siedziska (kajaka nie kajakarza ;) ). W moim kajaku było zbyt niskie (często w wodzie) podkleiłem je więc ok.3-4cm twardej pianki polietylenowej i jest duuużo lepiej. Co do bólu pleców- nigdy nie zanotowałem. A max płynąłem ok.80km (z przerwami co 3-4h). Proponuję pokombinować z siedziskiem i mocowaniem oparcia (w miarę najbliżej pionu i solidnie zamocowane). I jeszcze jedno - podnóżki mam tak wyregulowane, by nogi były lekko ugięte, bym mógł się mocno "zaprzeć" w kajaku (tj. między podnózkami a oparciem).
W ostateczności inni proponują coś takiego (podobno rewelacja, pianka jest do kupienia na eBay'u- drogo):

http://www.hobbo.net/index.html/Artyku%C5%82y/51.html

Tyle, że to raczej do kajaka typu tradycyjnego (sit-in).


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
"No matter how friendly the river is, you are not the river friend" znalezione w sieci...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 25 wrz 2017, o 08:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 kwi 2015, o 20:27
Posty: 808
Zmień na taki kajak i będzie po bólu http://www.sklep.kanokajaki.pl/wedkarsk ... wk-12.html


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 wrz 2017, o 20:29 
Offline

Dołączył(a): 4 wrz 2017, o 15:51
Posty: 19
Niestety nie zmienię kajaka na droższy bo zwyczajnie mnie nie stać.
Spróbuje podłożyć trochę pianki z twardej karimaty tak ok 4cm i robić przerwy mw. co godzinę. do tego trochę gimnastyki na rozciągnięcie tego i owego :D przed pływaniem. No i częściej pływać nawet bez łowienia, to może się jakoś kości ułożą (już nie młode) :)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 26 wrz 2017, o 21:53 
Offline
moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2015, o 18:44
Posty: 2373
Lokalizacja: Pyrlandia
Czarno to widzę. Ja miałem wygodny kajak ale z czasem rufa też zaczęła mi cierpnąć. Skończyło się na wymianie łódki, i jak ręką odjął :)

_________________
"Co to jest droga to najlepiej dowiedzieć się nogami. A już obowiązkowo bosymi"
Bartoszko - Siekierezada


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 27 wrz 2017, o 22:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lut 2017, o 00:09
Posty: 15
Tak w nawiązaniu do wyższości kanu na kajakiem, przyznam, ze "coś" w tym jest. Polecam obejrzenie pięknego filmu "Waterwalker" lub "Song of the paddle" znanego kanadyjskiego kanuisty (chyba tak się mówi po polsku) Billa Mason'a (na kanale NFB).
Niestety, pływanie w pieknych okolicznościach przyrody nie wyszło mu na jednak na dobre, bo zszedł z tego świata w wieku 58 lat...

_________________
"No matter how friendly the river is, you are not the river friend" znalezione w sieci...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 wrz 2017, o 18:53 
Offline
admin-moderatorka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2015, o 23:32
Posty: 2197
Lokalizacja: Pólka Raciąż
Sposób na "manie" drewnianej kanady to jej zrobienie:)
Sharq robił i już ma:)

A co to Billa, na pewne sprawy wpływu nie mamy. Cieszmy się więc życiem. Nawet w kajaku;)

_________________
To dobrze – powiedziała Mi. – Mały drań jest o wiele lepszy, bo łatwiej go stłuc


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 wrz 2017, o 18:53 
Offline
moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2015, o 18:44
Posty: 2373
Lokalizacja: Pyrlandia
Tak, kanu to śmiertelne choróbsko. Trzyma do końca. Jakoś mnie to nie smuci.

_________________
"Co to jest droga to najlepiej dowiedzieć się nogami. A już obowiązkowo bosymi"
Bartoszko - Siekierezada


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 wrz 2017, o 18:55 
Offline
moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2015, o 18:44
Posty: 2373
Lokalizacja: Pyrlandia
ewa napisał(a):
Sharq robił i już ma:)

Gdzie zwodował, jak nazwał?

_________________
"Co to jest droga to najlepiej dowiedzieć się nogami. A już obowiązkowo bosymi"
Bartoszko - Siekierezada


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 28 wrz 2017, o 19:00 
Offline
admin-moderatorka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2015, o 23:32
Posty: 2197
Lokalizacja: Pólka Raciąż
Zaraz mu zrobię wymówki, że jeszcze nie napisał:)

_________________
To dobrze – powiedziała Mi. – Mały drań jest o wiele lepszy, bo łatwiej go stłuc


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 2 paź 2017, o 21:15 
Offline

Dołączył(a): 4 wrz 2017, o 15:51
Posty: 19
Problem rozwiązany :) wystarczy że wystawię nogi za burty i posiedzę sobie w takiej pozycji jak łowię, jest wygodniej i nawet bardziej stabilnie. Do tego pod zadek 2-3cm pianki z karimaty i jest ok. Ostatnio spokojnie bawiłem się ponad 3 godziny i było spoko. Jednak aby to odkryć musiałem zapodać odpowiednie spodnie i buty na tę porę roku. Więc rozwiązaniem jest możliwość zmiany pozycji, do tego jak się wyczłapię na brzeg co jakiś czas dla wyprostowania to i cały dzionek zaliczę ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 3 paź 2017, o 13:19 
Offline
admin-moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 sty 2015, o 21:53
Posty: 5221
Lokalizacja: Ząbki
Nigdy takim SOT nie pływałem - ciekaw jestem jak się tym pływa :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Ale co do samego sprzętu a raczej ewentualnej wymiany na inny.
To że nie masz gdzie innego - większego sprzętu trzymać to moim zdaniem nie jest największy problem.
Na pewno gdzieś koło Ciebie znajdzie się jakiś znajomy z ogródkiem gdzie mógłbyś trzymać łódkę albo np jakiś klub wodniacki gdzie
za jakąś niedużą roczną opłatą można będąc członkiem takiego klubu trzymać sprzęt.
To wydaje mi się akurat najmniejszy problem. Kwestia pochodzenia i pokombinowania.
Co do samego kajaka - ryby można łowić z normalnego kajaka - np tak robił Maciek na Bugu. A kajak miał dużo węższy od SOT.
Poza tym ułatwiało to pływanie - tzn przyspieszało poruszanie się i dopływanie do brzegu.
Co do samego bólu 4 liter to niestety w kajaku mam dokładnie to samo.
Problem znika rzeczywiście w Canoe
Tam siedzisz wygodnie i ja w canoe mogę siedzieć nawet cały dzień i dupsko nie boli

_________________
ALBUM ZE ZDJĘCIAMI
BLOG - ELTECHOWE PODRÓŻE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 3 paź 2017, o 21:34 
Offline

Dołączył(a): 4 wrz 2017, o 15:51
Posty: 19
Jak się tym pływa, przede wszystkim szybko, kolega na pontonie z silnikiem elektrycznym 45lb wyciąga ok 4,5km/h (mierzone telefonem) ja bez specjalnej napinki wyciągam 4km/h a jak się mocno postaram to ponton zostaje w tyle :D
Mój kajak jest krotki 2,8m ale szeroki bo 89cm. i jest bardzo zwrotny, po kilkunastu wypadach trochę lepiej już pracuję wiosłem i udaje mi się już płynąc prosto a nie zygzakiem.
Druga sprawa to że sam bez problemu ładuję go na dach auta i przypinam w 10 min , a na wodzie jestem szybciej niż kolega od pontonu wyciągnie pompkę z bagażnika :lol:
Łowienie z niego to już inna bajka, tu trzeba mieć minimum sprzętu, wszystko rozplanowane i przymocowane do kajaka, nawet wędkę jak jej nie używam, szkoda aby poszła na dno jak się wykopyrtnę.
Jak pisałem wcześniej kiedy wystawiam kończyny poza burty to jest o wiele wygodniej operować wędką, zwłaszcza muchową, do tego bardzo stabilnie no i d..a już tak nie boli.
Ostatnio zapiąłem szczupaka 67cm i to była niezła jazda :D nie mam jeszcze kotwicy i ryba ciągała mnie dobrą chwilę jak szmatę po wodzie. Panowie co łowili na brzegu aż wstali z miejsca z wrażenia :lol:
Teraz jestem naprawdę zadowolony ze swojej zabawki ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL